niedziela, 13 października 2013

Wakacje

Wakacje minęły bardzo szybko, jak to zawsze wakacje...
W lipcu nastąpiła przerwa w treningach i można było skupić się na odpoczynku i relaksie.
Na początku był wyjazd do Karwicy nad jeziorem Nidzkim.
Dużo czasu spędziliśmy na łowieniu ryb z łódki i brzegu.
Nie zabrakło kąpieli w jeziorze, kiełbaski z ogniska i gry na plaży w siatkówkę.

Po powrocie, kilkanaście dni spędziliśmy na wsi. Zajmowaliśmy się tam porządkowaniem podwórka i domu. Na wiosnę rzadko tam jeździliśmy i wszystko strasznie zarosło.
Co roku lubi nas zaskakiwać czymś nowym Dziadek - tym razem były to dwie owce. Czasami w zabawny sposób podbierały pokarm psa :)

Pod koniec lipca Wiktor miał planowany pobyt w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Miał przeprowadzone badanie gastroskopii. Chciał szybko wyjść ze szpitala dlatego odbyło się bez usypiania. Wzbudziło to, duży podziw wśród personelu szpitala jak również rodziców. Badanie nie wykazało dużych zmian w porównaniu do poprzednich badań.

Na przełomie lipca i sierpnia był obóz w Żabince niedaleko Giżycka.
Na obozie była poranna przebieżka, następnie inhalacja, śniadanie, trening, obiad, trening, kolacja, inhalacje....
Ale było fajnie - jak na każdym obozie. Podobno była również gra w butelkę... :)
Wiktor jest piąty od lewej w górnym rzędzie

W sierpniu zaczęły się na nowo treningi i wyjazdy były tylko kilkudniowe na wieś. Większość czasu Wiktor spędził na podwórku bawiąc się z kolegami lub grając w piłkę nożną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz