Oj boli boli Wiktora nóżka
Gdy tylko trzeba coś włożyć do brzuszka
Lekcje czekają, Wiktor boleje
Mama mu zaraz w tyłek naleje.
Na turniej pojedzie, trzy gole strzeli
Brawo, owacje dostanie duże
Będą z niego pociechę mieli
Oj rośnie piłkarz, wszechczasów gwiazda
Na boisku nic tylko jazda
Po ciężkim meczu, oh cóż to - magia prawdziwa
Nóżka Wiktora zdrowa jak ryba
Powstał jeszcze jeden wierszyk i krótka fraszka, ale to może na inna okazję :)
Na poprzednim meczu Wiktor trafił do bramki jeden raz, miejmy nadzieje że i tym razem coś się uda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz