Wiktor w dolnym rzędzie 4 od prawej
Po turnieju w Ostrowi Wiktor zaczął więcej chorować - z tego powodu nie chodził do szkoły, jeździliśmy również do poradni mukowiscydozy w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Przy każdym wyjeździe (było ich 2) byliśmy zapakowani i gotowi na pobyt dwutygodniowy w szpitalu. Jednak po wizycie Pani doktor powiedziała, że infekcja nie jest poważna i można się leczyć w domu. Była to słuszna decyzja gdyż Wiktor szybko wyzdrowiał i wyjechał na obóz do Wałcza (podobnie jak miało to miejsce rok wcześniej).
Na obozie dzień był dobrze zorganizowany od samego rana do wieczora.Pobudka o 6:30 ponieważ śniadanie było o 8:00 i trzeba było zdążyć z porannymi inhalacjami i drenażem. W ciągu dnia chłopcy mieli 4 godziny treningu piłkarskiego, 1 godz. treningu motorycznego, 1 godz. treningu mentalnego. Były również zajęcia hiszpańskiego i zajęcia na basenie. Wieczorem po wszystkich zajęciach były obowiązkowe inhalacje i drenaż.
Mimo tak wielu zajęć Wiktor nawiązał nowe znajomości z rówieśnikami i zaplanował, że w lato na pewno pojedzie na obóz do Wałcza.
Wiktor po prawej
Ostatniego dnia Wiktor dostał gorączki i wróciliśmy do domu z przeziębieniem. Postanowiliśmy nie czekać i pojechaliśmy na wizytę do IMiDz w Warszawie - znowu spakowani i gotowi na pobyt. Ale Pani doktor odesłała nas do domu (na szczęście:).
Do szkoły Wiktor wrócił dopiero pod koniec lutego. Treningi breakdanca i piłki również musiały poczekać.
W marcu Wiktor miał pokaz tańca breakdance na lokalnych targach.
Wiktor drugi od lewej
Zima się przedłużała i nie zamierzała odejść nawet na święta Wielkanocne. Nie mieliśmy zaplanowanych świąt i dosyć spontanicznie (decyzja w piątek wieczorem) pojechaliśmy w sobotę rano do Zakopanego. Nie mieliśmy zarezerwowanego pokoju, jednak pogoda była idealna do jazdy na nartach i snowboardzie. Wiktor nigdy wcześniej nie jeździł an desce ale ta przygoda bardzo mu się spodobała. Mimo wielu upadków i dużego przemoczenia wróciliśmy zdrowi i zadowoleni z nieplanowanego wypadu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz