W sobotę Wiktor był na urodzinach koleżanki z klasy i .... wrócił kulejąc. Zamiast zjeżdżać do basenu z kulkami wskoczył do niego. Jak się później przyznał nie zakończył na tym swoich wybryków. Mimo, iż noga go bolała, postanowił jeszcze skakać na trampolinie. Pojechaliśmy do lekarza i na szczęście nie miał złamania, ale dla bezpieczeństwa założono mu szynę usztywniającą na kilka dni.
W tym tygodniu raczej treningi z piłki i breakdance odbędą się bez niego.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz